.

.

piątek, 14 października 2016

Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia ?

 
 Wasze spojrzenia spotykają się, serce zaczyna bić szybciej i zanim się obejrzysz, jesteś zakochany. Trudno nam zauważyć, że nasze myśli powoli zaczynają zastanawiać się nad tym, co robi ta druga osoba. Nawet jeśli jeszcze niewiele o niej wiesz. Jesteś wręcz przekonany o tym, że to jest właśnie ta osoba, z którą chcesz spędzić resztę życia. W myślach ciągle powtarzasz, że ją kochasz, ale jeszcze trudno ci się do tego przyznać. Twoi znajomi ciągle unikają z tobą spotkań, ponieważ nie dajesz im wytchnienia od swoich historyjek. Stale opowiadasz im o drugiej osobie i nie widzisz nic w tym złego ( no w końcu jesteś zakochany ).
Osoby które zakochują się od pierwszego wejrzenia zwykle spotykają kogoś w nieodpowiednim momencie i miejscu. Takie pary często mówią, że nigdy by nie przypuszczałyby że się zakochają, ponieważ nie są w swoim typie. Zwykła randka wprowadza cię w zakłopotanie, bo nie jesteś pewny do końca swoich uczuć. Rozczarowanie to najgorsze co może przydarzyć się komuś zakochanemu. Twoja sympatia do osoby rosła w siłę, aż tu nagle wszystko prysnęło niczym bańka mydlana.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Wisława Szymborska


      Oboje są przekonani,
      że połączyło ich uczucie nagłe.
      Piękna jest taka pewność,
      ale niepewność piękniejsza.
       
        Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
        nic między nimi nigdy się nie działo,
        A co na to ulice, schody, korytarze,
        na których mogli się od dawna mijać?
         
      Chciałabym ich zapytać,
      czy nie pamiętają -
      może w drzwiach obrotowych
      kiedyś twarzą w twarz?
      jakieś "przepraszam" w ścisku?
      głos "pomyłka" w słuchawce?
      - ale znam ich odpowiedź.
      Nie, nie pamiętają.
       
        Bardzo by ich zdziwiło,
        że od dłuższego już czasu
        bawił się nimi przypadek.
         
      Jeszcze nie całkiem gotów
      zamienić się dla nich w los,
      zbliżał ich i oddalał,
      zabiegał im drogę
      i tłumiąc chichot
      odskakiwał w bok.
       
        Były znaki, sygnały,
        cóż z tego, że nieczytelne.
        Może trzy lata temu
        albo w zeszły wtorek
        pewien listek przefrunął
        z ramienia na ramię?
        Było coś zgubionego i podniesionego.
        Kto wie, czy już nie piłka
        w zaroślach dzieciństwa?
         
      Były klamki i dzwonki,
      na których zawczasu
      dotyk kładł się na dotyk.
      Walizki obok siebie w przechowalni.
      Był może pewnej nocy jednakowy sen,
      natychmiast po zbudzeniu zamazany.
       
        Każdy przecież początek
        to tylko ciąg dalszy,
        a księga zdarzeń
        zawsze otwarta w połowie.

Stoisz na przystanku, pada deszcz, wieje wiatr. Podnosisz swe spojrzenie i widzisz wpatrujące się w ciebie spojrzenie. Te ułamki sekund, ciepło na twoich policzkach, otwierasz szerzej oczy, wstrzymujesz na chwile oddech po czym zaczynasz oddychać szybciej. Nie myślisz o tym czy pada deszcz, czy ci zimno, czy nadjeżdża autobus którym miałeś jechać.

Moim zdaniem miłość od pierwszego wejrzenia jest możliwa, ale nie zawsze się ona dobrze kończy. Niekiedy jest nieodwzajemniona i im bardziej staramy się zdobyć tą osobę  tym bardziej się od nas oddala.

A wy przeżyliście kiedyś miłość od pierwszego wejrzenia ??

Ten post powstał na prośbę jednej z czytelniczek bloga, którą pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie. Koniecznie dajcie znać jak się wam post podobał i co chcielibyście zobaczyć w następnym. Pamiętajcie, że znajdziecie mnie na FACEBOOKU oraz INSTAGRAMIE :*

2 komentarze:

  1. No mnie jeszcze to nie spotkało, mimo wszystko myślę, że to jest możliwe :)

    Miłego weekendu!
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją.
*Jeśli spodobał ci się post zostaw po sobie jakiś ślad.
*Jeśli spodobał ci się mój blog zachęcam do obserwacji.